środa, 19 lipca 2017

Jestem Hejterem BOOK TAG

Cześć!
Dziś mam dla Was coś wyjątkowego.To Book Tag przygotowany przez 
Ewę z CatVloguje i Zuzę z Kulturalna Szafa, a do którego otrzymałam nominację od Eweliny Nawara z zaprzyjaźnionego bloga My Fairy book world.
Osobiście bardzo rzadko narzekam na książki, bo raczej staram się dowiadywać o nich co nieco , zanim kupię, wypożyczę. Ale... zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

1. Co ja czytam — książka z błędami logicznymi.

Jeśli chodzi o takowe błędy, nie specjalnie się ich czepiam. Fajnie jeśli autor wie o czym pisze,ale... nie sprawdzam w encyklopediach, słownikach czy  śnieg na Alasce jest na pewno biały. Ważny jest całokształt historii a na błędy można przymknąć oko ;)

2. A ta/ten tu czego?! - książka z irytującym głównym bohaterem.
"Maminsynek" Nataszy Socha !!! Czyli mamunia Leandra i on sam! Książka świetna, ale bohaterów udusiłabym własnymi rękami. Jezu jak oni mnie wkurzali! A taką teściową mieć... uchowaj Panie Boże 😱

3. Grafomania — powieść z denerwującym stylem autora: denne dialogi, nudne opisy lub po prostu słaby warsztat.
Jak dla mnie...tu pewnie posypią się gromy, "Pamiętniki wampirów" L.J.Smith. Ja naprawdę z nudy potrafię czytać informacje na opakowaniach. Ale TEGO  nie dałam rady "ugryźć". Zwyczajnie mnie nudziło,zniechęcało i wkurzało mimo iż dałam im drugą szansę,skończyło się na eksmisji z półki.

4. No i po co to było? - drugi tom, który nie dorównał pierwszemu.
"Niezgodna" !!! Po prostu, zawiodłam się i tyle. Podobne odczucia miałam do "Kosogłosa " choć to tom trzeci. Chciałam przygód.. nie wojen ;) (Dodam na marginesie, że przez to że kazałam mężowi chodzić ze mną na to do kina, ma do dziś uraz kinowy :P )



5. Schowaj ten czerwony dywan! - książka niezasłużenie popularna.
Zależy co ktoś z nas uzna za popularne, ale podam dwa tytuły. Pierwszy to "Dziewczyna z portretu" D.Ebershooffa, mimo doczytania do ostatniej strony bardziej mnie znużyła niż zainteresowała.Tym bardziej że osobiście lubię książki oparte na faktach. A tytuł nr. dwa to "Confess" C.Hoover. Tu było dla mnie duże zaskoczenie i zawód, że autorka bardzo fajnych  wg.mnie książek wydała coś tak innego, akcja i postacie były dla mnie po prostu słabe :(


6. Tak złe, że aż dobre – guilty read.
Sorry Ewelina,ale u mnie też "Zmierzch". Mnie się podobało i tyle :)A żeby nie było że za łatwo, dodam jeszcze Kasię Michalak.Tak. Czytam ją, i sporo jej książek lubię i polecam. Mimo iż sama autorka za bardzo lubi być w centrum uwagi. Tfuu... okładki ;)Co ja gadam,okładek !!!

7. Dobranoc, pchły na noc – książka, nad którą można zasnąć.
Powtórzę się! "Confess" czytałam i zasypiałam. Nużąca!!

8. A to co, farba się wylała? – brzydka, irytująca okładka.
Osobiście drażni mnie okładka "Trafny wybór" Rowling. Jakaś komunistyczna karta do głosowania z tego wyszła :) Grafik nie miał chyba pomysłu ani chęci do pracy. I duużo czerwonej farby :))

9. No i gdzie ten suspens? - książka do bólu przewidywalna.
Tu moja opinia nieco mnie uwiera i już widzę że na zawodowego hejtera to ja się absolutnie nie nadaję:D Mój ostatni typ to... "Wszystko wina kota" A.Lingas-Łoniewskiej. Po prostu od pierwszych stron wiedziałam to jest kim i jak to się zakończy.Przydałby się chociaż jakiś brat bliźniak żeby mieć tę nutę niepewno Jednak wolę Agę jak pisze książki "bardziej w jej stylu" mroczniejsze, zaskakujące, z trudnymi bohaterami ;)


10. Depczesz mi po odciskach — rzeczy, których nie lubię w książkowym świecie.

Bardzo nie lubię szarpanin autora z blogerem, i na odwrót. Ja wszystko rozumiem że każdy ma swoje racje. Ale takie sprawy powinno załatwiać na polu prywatnym. Moim zdaniem to zwyczajnie dziecinne, te obrazy o gorszą opinię, recenzję, jedną gwiazdkę mniej, czy pretensje że ktoś nie dostał książki za darmochę. Nie o to chodzi w tym "naszym" małym..a może nawet nie takim małym światku. Szacunek to rzecz trudna, ale do opanowania ;)


Do dalszej zabawy nominuję :

humanistka-na-obcasach.blogspot.com
supergirlnieplacze.blogspot.com
ksiazkowa-dusza.blogspot.com
przystanekszczescia.blogspot.com
bibliotekaamarzen.blogspot.com

piątek, 14 lipca 2017

"W rytmie passady" Anna Dąbrowska

                                            "W RYTMIE PASSADY"
                                  Autor : Anna Dąbrowska


                                               

Witajcie.
Dzisiaj mam dla Was coś wyjątkowego. Ja wiem,że często chwalę książki. Ale dzieje się tak, ponieważ zawsze staram się wiedzieć co kupuję.Wiem co może mnie zainteresować, jaki rodzaj literatury lubię.
Ale do rzeczy.
Zacznijmy od tekstu z okładki ;)

Julita, uczennica warszawskiego liceum, w niczym nie przypomina typowej nastolatki. Nie chodzi na imprezy ani na randki, nie spotyka się z przyjaciółmi. Żyje w cieniu wydarzenia z przeszłości, które nie pozwala jej zachowywać się tak jak klasowe koleżanki. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, która może jej pomóc przełamać strach. Jedyne, co musi zrobić, to zatańczyć w konkursie kizomby.
Dwoje obcych sobie ludzi zaczyna łączyć jedno pragnienie, chociaż każde z nich postrzega zwycięstwo w zupełnie innym wymiarze. Wydaje się, że Julitę i Marcela dzieli przepaść, której nie można pokonać, a jednak…
W tańcu i miłości wszystko może się zdarzyć.

(tekst z okładki)

Bohaterami książki są Julita, niespełna 19 letnia licealistka oraz Marcel, 29 letni instruktor tańca. Poznają się podczas zajęć zumby na które namówiła Julitę kuzynka, a zarazem przyjaciółka i opoka - Ola.
Julita jest bardzo tajemniczą osobą. Ma za sobą tragiczne przeżycia, które powodują że unika towarzystwa innych ludzi. Nie chodzi na imprezy, nie ma chłopaka. Jest bardzo ostrożna i zagubiona.
Marcel wręcz przeciwnie. To mężczyzna pewny siebie, z bogatą towarzyską przeszłością, ulubieniec kobiet, i wielbiciel tańca.
Kiedy tych dwoje się spotyka, wszystko się zmienia. Marcel namawia Julitę na udział w konkursie tanecznym kizomby ( Kizombę tańczy się w zmysłowy, delikatny sposób, w bliskim kontakcie między partnerami) Chłopakowi zależy na nagrodzie pieniężnej, a Julita robi to dla powrotu "do ludzi".
Jesteśmy tu świadkami rozwijającego się uczucia, które nas wzrusza, wprowadza w ekscytację. Kibicujemy tej dwójce, podziwiając ich walkę i wytrwałość w pokonywaniu demonów przeszłości i... teraźniejszości. Ale w powieści autorka funduje nam ciągle nowe, zaskakujące sytuacje.To nie tylko miłość i radość. Odkrywa przed nami karty życia osób bliskich Juli i Marcelowi. Poznajemy lepiej charaktery rodziców dziewczyny, sytuacje które doprowadziły jej rodzinę do takiego, a nie innego miejsca. Poznajemy prawdziwą twarz Kuby, najlepszego przyjaciela Marcela. Mamę którą Marcel kocha całym sercem.
Widzimy też walkę. O zdrowie, o normalność, o naprawę błędów przeszłości i wspólne życie.
Tej książki nie da się opowiedzieć/opisać, bez emocji. Ona wciąga czytelnika w swą treść. Autorka wspaniale oddała w niej relacje między dwojgiem zakochanych ludzi. Ich rozmowy, gesty, czułość...To się po prostu czuje całym sobą.Tak samo doskonale wpasowała tutaj bohaterów drugoplanowych. Oni nie są takim zwyczajnym"tłem". Są tutaj idealnym dopełnieniem historii (chociaż miałam mordercze zapędy co go Kogoś ! ;) ) . A samo zakończenie... Nie będę Wam psuć przyjemności czytania i napiszę tylko... tej książki nie da się zapomnieć !!!
Ania Dąbrowska wspominała kiedyś na grupie fanowskiej,➽ Anna Dąbrowska - grupa fanowska że powieść powstała też z miłości do filmu "Dirty Dancing", i że ta książka to coś dla jego wielbicielek.
Moim skromnym zdaniem, czuć w niej czar filmu( nawet widziałam w wyobraźni Patricka Swayze w pewnych momentach! ). Ale powieść, jest zdecydowanie bardziej namiętna i druzgocąca serducha !

"W rytmie passady" to moim zdaniem,  najpiękniejsza historia miłosna półrocza 2017 roku( a potem zobaczymy, czy nie roku 2017  :)...chociaż... autorka lada chwila wydaje kolejną powieść ;) )
Bardzo,bardzo polecam :)
                                                         Ulubione cytaty:
             "Musisz uwierzyć, że życie nie składa się z samych złych chwil i złych ludzi;
                         życie to także kolory i dobre dusze,które potrafią kochać... "


                                                                  ***

  "Kizomba jest jak gra,w której partnerzy zalotnie próbują wzbudzić w sobie pożądanie. Flirtuj ze mną, Julito Poll.
    Roznieć we mnie ogień, od którego mógłby spłonąć las.... "


                                                                  ***

                            "Szczęścia nie mierzy się miarą centymetrów, pieniędzy i wieku.
                    Szczęście mierzy się ilością uśmiechów i rytmem bicia naszych serc... "


Daję : 8/8
Ilość stron : 392
Wydawnictwo : Zysk i S-ka

środa, 12 lipca 2017

Book Tour z "Bez pamięci" Martyny Kubackiej"

                                                        "BEZ PAMIĘCI"
                                      Autor : Martyna Kubacka

Cześć :)
Oto właśnie nadeszła pora na drugi mój Book Tour.
Powiem Wam że ten jest zaskakujący gdyż...zdążyłam zupełnie zapomnieć, że wpisałam się na listę uczestników, a książka dotarła do mnie po ponad rocznej wędrówce, sądząc z pierwszego wpisu na okładce. I tu biję się w pierś,bo zapomniałam zrobić fotki książki i wpisów z nazwami blogów :( A wszystko przez to, że chciałam posłać ją jak najprędzej do kolejnej osoby z listy.
Książka jest autorstwa Martyny Kubackiej, i nosi tytuł "Bez pamięci". Wydana została przez wydawnictwo Lucky. To moja pierwsza styczność z tą autorką i jej twórczością, i mówiąc szczerze autorka zdała u mnie egzamin na dobrą lekturę.


Kasia budzi się w pięknym, nieznanym domu…
Dowiaduje się, że miała wypadek, a przystojny prawnik, który się nią opiekuje, jest jej narzeczonym. Czy jednak może mu zaufać? Co w tej historii jest prawdą, a co kłamstwem? Dziewczyna ze wszystkich sił stara się przypomnieć sobie swoją przeszłość i nie zdaje sobie sprawy z tego, że grozi jej poważne niebezpieczeństwo…
Pomiędzy dwojgiem ludzi, których los zetknął wbrew ich woli, rodzi się fascynacja i miłość. Czy uczucie będzie wystarczająco silne, żeby pokonało przeszłość i zmieniło przyszłość?
„Bez pamięci” to romantyczna opowieść o zaskakującej miłości, z fascynującym wątkiem kryminalnym w tle.

(Tekst z okładki książki)

Powieść "Bez pamięci" to historia młodej kobiety, Kasi która budzi się i nic nie pamięta. Ani domu w którym się znajduje, ani ludzi którzy się nią zajmują. A już na pewno nie pamięta mężczyzny który twierdzi że jest jej narzeczonym. Kobieta próbuje odzyskać swoją tożsamość zadając mnóstwo pytań ludziom którzy ją otaczają i jednocześnie starając się normalnie funkcjonować. Jednak już uzyskanie odpowiedzi na pytania, nie jest proste. Każda z osób mieszkająca we wspaniałym domu ma swoje tajemnice i tak naprawdę każda żyje własnym życiem.
Odzyskanie pamięci to długa i żmudna droga. W tym czasie wiele może się zmienić. Dlaczego to wszystko spotkało  właśnie bohaterkę? I dlaczego jest w tym, a nie innym miejscu? Czy odzyskanie wspomnień będzie bolesne czy wręcz przeciwnie? To wszystko właśnie znajdziecie na kartach tej powieści.

Autorka bardzo interesująco ukazała charakterystyki swoich bohaterów. Każda postać jest zaskakująca, pełna emocji i niespodzianek. Pokazuje jak czasem pozory nas zwodzą, jak można się pomylić w ocenie drugiego człowieka. I że obcy człowiek może stać się bliższy niż rodzina.
Czytając tę książkę trzeba się przygotować na całą barwę  uczuć. Można czuć bowiem lęk, niepewność, potem dreszczyk podniecenia i może też...zazdrości? ;)
Aczkolwiek trochę zabrakło mi szczegółów, rozwinięcia w końcowych rozdziałach. Wtedy myślę że książka byłaby (dla mnie) "pełniejsza" i nie czułabym malutkiego niedosytu ;)
Jednak zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
A na zachętę cytat :

          "...jutro jest jak nowy rozdział powieści naszego życia i tylko od nas zależy,
                          czy będziemy kontynuować wątek z poprzedniej strony,
                             czy zdecydujemy się na nieoczekiwany zwrot akcji... "


Za udział w akcji Book Tour dziękuję inicjatorce Krystynie Meszka z bloga Literacki Świat Cyrysi -POLECAM! A znajdziecie go tutaj ➽ cyrysia.blogspot.com


Daję 5/8
Ilość stron : 288
Wydawnictwo : Lucky

poniedziałek, 10 lipca 2017

Przedpremierowo - "Spalone mosty" Izabella Frączyk



Kiedy wszystko zaczyna się układać, to nieomylny znak, że los już coś dla nas szykuje. Życie na wsi dalekie jest od sielanki, a starych problemów nie da się zostawić za nowymi drzwiami. Czy Magda do końca wiedziała, na co się decyduje? Czy nie zabraknie jej siły?
(tekst z okładki książki)

Moi drodzy.
Nadszedł czas na kolejną recenzję,tym razem znów przedpremierowo,co mnie bardzo cieszy :)
Dziś przedstawiam Wam kolejną powieść Izabelli Frączyk, a w niej ciąg dalszy losów Magdy, znanej nam z "Koncertu cudzych życzeń".

"Spalone mosty" to drugi tom trylogii, Stajnia w Pieńkach.
Główna bohaterka, Magda porzuciwszy dotychczasowe życie, (łącznie z niewiernym mężem i wredną teściową) postanawia przejąć spadek po babce, i doprowadzić odziedziczoną stajnię do świetności. Stawia wszystko na jedną kartę.Całe oszczędności lokuje w zrujnowanym gospodarstwie i inwentarzu, a swoje nadzieje i zaufanie pokłada tak naprawdę w zupełnie obcych jej ludziach. Ci zaś, poprzez pracę, dawanie jej wsparcia, stają się wkrótce jej przyjaciółmi i właściwie nową rodziną. Co prawda, i wśród przyjaciół znajdą się czarne owce.
 Nie wszystko jest jednak takie proste i łatwe. Jak to w życiu bywa, kiedy coś układa się zbyt pięknie, przychodzi czas kiedy elementy układanki przestają pasować. A to w  przypadku Magdy owocuje wieloma perypetiami i niespodziankami. Pojawiają się nowe postaci które zaskakują, wątki które wywołują gęsią skórkę, ataki śmiechu i... autentyczne napady głodu! :)
Wracamy też w lekturze do naszych ulubieńców, chociażby "cudownej teściowej" (Boże uchowaj!!!) i mężczyzn którzy liczą na przychylność Magdy (ciekawa jestem,czy domyślacie się jak to będzie ze zdobyciem serca naszej bohaterki ;) )
W tej książce znajdziecie mnóstwo sytuacji prosto z życia.To jak obserwowanie przyjaciół mieszkających tam, gdzie najchętniej wracamy.
To książka którą się czyta z ogromną przyjemnością. Ja osobiście, kiedy zwiedzam jakieś miejsca związane z końmi, mini zoo,agroturystyką, od razu mam przed oczyma serię Izy. I przypominam sobie sytuacje z kart książki :) A nie często mi się zdarza tak idealnie wpasować lekturę w miejsce realne :)
Izabella Frączyk w tym tomie, wplotła w treść wyjątkowo duży kawałek siebie,co mnie osobiście bardzo ucieszyło.Bo dzięki temu ta książka, staje się jakby łącznikiem czytelnika z autorem.
Jest tu jej poczucie humoru, doświadczenie z tras, jako że to wytrawny kierowca. I jak myślę są miejsca i rzeczy, które kocha wyjątkowo.To naprawdę kawał wybitnie świetnej obyczajówki. Zawiera fantastyczne elementy romansu, komedii i... Ale to już sprawdźcie sami;)

A na zachętę wrzucę Wam jeszcze, jeden z moich ulubionych cytatów -

                                                     "...ale o jedno Cię proszę...
             Bądź ze mną uczciwa i nigdy nie okłamuj.Proszę Cię wyłącznie o szansę.
               Nie obiecuję ci fajerwerków,bo tych ostatnio miałaś w nadmiarze... "
Daję 8/8
Ilość stron :288
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka


Za możliwość przeczytania powieści przedpremierowo, dziękuję autorce którą znajdziecie na Fb ➽ Izabella Frączyk  lub stronie www Iza Frączyk oraz wydawnictwu Prószyński i S-ka

czwartek, 29 czerwca 2017

"Bilet do szczęścia" Beata Majewska

                                              " BILET DO SZCZĘŚCIA"
                                                    Autor - Beata Majewska

Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie. Ale czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć?
(tekst okładka książki)

                           "  Wsiadłem do twojego życia,jak pasażer na gapę.
                   A Ty zamiast dać mi karę za brak biletu,dałaś mi całą siebie... "


                                                                   
Każdy z nas ,kto czytał pierwszy tom, czekał zapewne na dalsze losy bohaterów.
A ja to już na pewno!
Bardzo czekałam na tę książkę.Brakowało mi Hugo,Łucji,babci Maśnikowej i szalonej rodzinki z Podola...

W pierwszej części- "Konkursie na żonę", Hugo był mężczyzną nie koniecznie idealnym. Bogaty, przystojny, niby wiedzący czego chce od życia. Ale jak widać życie weryfikuje nasze plany i marzenia. Niby dostał czego chciał, miał kandydatkę na żonę i dziecko w drodze. Ale nie wiedział, że gdzieś tam po drodze, zgubi swoje serce. I kiedy oszukana Łucja powoli się odsuwa, zamyka, zaczyna go to boleć. Z każdą stroną książki zauważałam zmiany w Łucji i Hajduku. Ona staje się dojrzalsza, pewniejsza siebie, bardziej wymagająca.To już nie ta naiwna dziewczynka z tomu pierwszego.To kobieta, za chwilkę żona-choć w sumie tylko na papierku,a potem mama.
Natomiast Hugo wręcz przeciwnie.Staje się jakby pozbawiony tego swojego "pancerza", który zrobił z niego takiego drania w "Konkursie na żonę". Jest wrażliwy, podatny za zranienia, i co najciekawsze zakochany i... zazdrosny :)
Widzimy jego niepokój, a wręcz szaleństwo kiedy Łucja ma wypadek samochodowy.Troskę kiedy przez dwa miesiące przed porodem, przebywa w szpitalu, w związku z zagrożoną ciążą.
I chociaż oboje przed wszystkimi udają szczęśliwą rodzinę, nie jest tak w czterech ścianach.
Oczywiste... to nie ukryło się przed ukochaną babcią Łucji, czy też mamą Hugona ;)I tę drugą,Julięm, pokochałam. Za gadulstwo, knucie, brak poszanowania dla słowa"tajemnica" :) Bo tak naprawdę ona przyczyniła się do uratowania małżeństwa syna ...
To ona doprowadza do chwil szczerości pomiędzy małżonkami.Bo kiedy Hajduk opowiada Łucji o swoich grzechach młodości,  to sprawia ze znikają duchy przeszłości, tajemnice i wraca pełne zaufanie. Dzięki teściowej Łucja zbliża się też do Olgi. Niby wroga, a jednak tylko kobiety niezwykle samotnej, zranionej i spragnionej miłości.(Beatko... ja już wiem kto to Olga ;) )
Ta książka Beaty Majewskiej, jest bardzo pełna emocji.Targa czytelnikiem właściwie przez całą lekturę. Z jednej strony byłam wściekła na bohaterów, a z drugiej zastanawiałam się, jak ja sama bym zrobiła.Czy miałabym na tyle sił,zaufania,wiary?
Współczułam Oldze, bałam się o Hugona kiedy czasem tak pędził tym swoim autem.Bo skąd człowiek wie co wydarzy się dalej??? Martwiłam o maleństwo po wypadku, babcię która jak pamiętacie poważnie zachorowała w "Konkursie..."

Jeśli kochacie takie uczuciowe książki to coś dla Was.Aaaa... i wiecie co? Humoru w niej również co niemiara !!! Oj uśmiałam się z Agatki czy Hugo "spinającego pośladki" :P

                                                      ULUBIONE CYTATY

   "Nie wiem,czy kiedykolwiek przestanę Cię kochać, ale zakochałam się w kimś innym,niż osoba,którą byłeś.Zakochałam się w wyobrażeniu."
                                                                 ***
  "Nie jesteś głupia, raczej młoda i trochę dziecinna.Czasami warto skupić się na tym,co ważne.Nie tylko słuchać,co ktoś mówi,ale i zauważać, co robi.Po czynach ich poznacie! "
                                                                 ***
  "I nawet dziergać jej nie trzeba,bo ani się darła,ani nie podarła" ;))
                                                                 ***
  "Moim marzeniem jest,abyś nigdy nie zdejmowała nie tylko tego pierścionka, ale i obrączki- odparł niemal bez tchu."
                                                                 ***
  "Opowiadała,ale wiesz, jak to matka:przesadzi trzy razy,drugie tyle dołoży i gdy jej słuchałam, wyszło na to że Damianek wygląda, jakby z frontu wrócił, i to wschodniego- zaśmiała się Maśnikowa. "
                                                                 ***
 "Oj tam,gaje,geje,jak zwał,tak zwał.Boże stworzenie,szanować trzeba,prześladować nie uchodzi,ale ostrożności nigdy dosyć..."


Daję: 8/8
Ilość stron: 288
Wydawnictwo: Książnica www.publicat.pl

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania przedpremierowo dziękuję Autorce Beacie Majewskiej (znajdziecie ją tu ➽ Beata Majewska vel Augusta Docher )
oraz Wydawnictwu Książnica ➽Wydawnictwo Książnica )

Pamiętajcie,premiera JUŻ 5 LIPCA !!!

a książkę możecie zamówić tu Tu kupisz "Bilet do szczęścia" w super cenie :)
lub tu "Bilet do szczęścia" Empik



poniedziałek, 12 czerwca 2017

Polecajki lipcowe

Nr.1 Beata Majewska  "Bilet do szczęścia" czyli kontynuacja "Konkursu na żonę"

 Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie. Ale czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć?
(tekst z okładki książki)



Nr 2.Izabella Frączyk "Spalone mosty" czyli drugi tom serii Stajnia w Pieńkach.

Kiedy wszystko zaczyna się układać, to nieomylny znak, że los już coś dla nas szykuje. Życie na wsi dalekie jest od sielanki, a starych problemów nie da się zostawić za nowymi drzwiami. Czy Magda do końca wiedziała, na co się decyduje? Czy nie zabraknie jej siły?
(tekst z okładki książki)





Nr 3. Anna Bellon "Nie zapomnij mnie"

The Last Regret są na szczycie: wyprzedana trasa koncertowa, nominacje do Grammy, uwielbienie fanów, świetna zabawa z paczką najlepszych przyjaciół.
Ale Ollie nie jest tak naprawdę szczęśliwy: ma apartament, którego nie może nazwać domem i dziewczynę, która nie jest jego wielką miłością. Bo Ollie nie zapomniał o Ninie, pierwszej i jedynej, którą naprawdę kochał. Którą chciał mieć w sercu na zawsze. I która zniknęła z jego życia.
Aż do dziś…
Dlaczego Nina odeszła bez słowa? Czy kiedykolwiek kochała Olivera? I dlaczego skrywana przez nią tajemnica nieodwracalnie zmieni życie Oliego?
(tekst z okładki książki)

Nr 4. Katarzyna Misiołek "Nie podchodź bliżej"

Kiedyś były niemal jak siostry. Dorota wychowywana przez rozchwianą emocjonalnie, samotną matkę i Natasza – córka alkoholika, pochodząca z pełnego przemocy domu. Dziś Dorota ułożyła sobie życie. Związana z przystojnym prawnikiem, mieszka w eleganckiej willi nad brzegiem morza i jest szczęśliwa. Jej nastoletnia córka znalazła w jej partnerze ojca, a ona sama w końcu uwiła bezpieczne rodzinne gniazdo. Natasza na wiele lat zniknęła z jej życia i nagle, zupełnie niespodziewanie, zjawia się w rodzinnym miasteczku. Dawna bliskość szybko odżywa; kobiety cieszą się spędzanym w swoim towarzystwie czasem, jednak nad ich znajomością zaczynają się zbierać czarne chmury...
(tekst ze strony autorskiej)

poniedziałek, 29 maja 2017

Mój pierwszy BOOK TOUR - "Karuzela" Agnieszka Lis

                                                               
                                                 "Karuzela"
                                              
Agnieszka Lis


Agnieszka Lis
- pisarka. Z wykształcenia pianistka i dziennikarka.
Przez wiele lat handlowiec w wielkich korporacjach. Autorka powieści
Jutro będzie normalnie,Samotność we dwoje, Pozytywka
oraz cyklu bajek dla przedszkolaków Przygody Pana Parasola.
 Koszalinianka. Na studia przyjechała do Warszawy, i tutaj została, a dokładniej pod Warszawą,z dala od hałasu i biegu.
Uczy muzyki, gry na fortepianie, prowadzi zajęcia "uczytelniające" dla dzieci - gdzie razem czytają,rysują i rozwijają wyobraźnię.
Prowadzi warsztaty kreatywnego pisania i szkolenia pisarskie.
I, oczywiście, pisze.  (źródło strona www. autorki)

                                                                        ***
Jak widać w tytule posta ,wreszcie zdecydowałam się wziąć udział w Book Tour, czyli akcji przesyłania książki do kolejnych osób z listy chętnych, czytania jej (tu mieliśmy 2 tygodnie czasu-ja dałam radę w 4 dni! 628 stron! ) zaznaczania fragmentów które nas ciekawią, bulwersują, smucą albo rozśmieszają... i zostawieniu w książce po sobie śladu, w postaci wpisu. Książka po odwiedzeniu wszystkich zapisanych czytelników w tej akcji wraca do Autora.
Book Tour "Karuzeli" odbył się dzięki grupie na Fb Fanpage autorki -Agnieszki Lis ➨ Miejsce Spotkań z Agnieszką Lis i osobie odpowiedzialnej za akcję Agnieszce Sonenberg - dzięki Agusiu :)

                                                                      ***
Renata żyje w nieustannym biegu.Trudno jej znaleźć choćby krótką chwilę tylko dla siebie.Cały dom jest na jej głowie,co przy trójce małych dzieci ciągle nieobecnym mężu nie jest łatwe.Poza tym od pewnego czasu kobieta boryka się z rożnymi dolegliwościami.Najlżejszy dotyk sprawia, że na jej ciele pojawiają się sińce.Diagnoza lekarska jest jednoznaczna-Renata choruje na białaczkę.Ta wiadomość wywraca do góry nogami życie jej i całej rodziny. (tekst z okładki książki)

                                                                      ***
Tym razem mam dla Was książkę dość trudną i bardzo emocjonalną.
Trudną nie dlatego że źle się czytała, bo wręcz przeciwnie, ale dlatego że to książka pełna trudnych chwil. Chwil jakie towarzyszą ciężkiej chorobie .

Główna bohaterka książki to Renata.Żona Mateusza, matka trójki dzieci - nastolatka Eryka, Krysi - kilkulatki uczącej się w szkole podstawowej i Krzysia-przedszkolaka.
Kobieta od jakiegoś czasu obserwuje pojawiające się na ciele siniaki. Na dodatek łapie ciągle jakieś wirusy. A to katar, a to stan podgorączkowy, ale co się tu dziwić w końcu chłody na dworze, dzieci pewnie przynoszą coś ze szkół, a ona sama ciągle nie ma czasu zrobić badań.
Kiedy jednak opada z sił i trafia do szpitala ze zdiagnozowanym zapaleniem płuc zaczyna się koszmar życia całej rodziny. Dokładne badania wskazują na stan zaawansowanej białaczki. Czas dramatycznie zaczyna się kurczyć, a życie rodziny zmienia się o 360 stopni.
Kobieta walczy o życie  przyjmując kolejne dawki chemii, traci zupełnie apetyt, siły i włosy. Na dodatek czuje się zagubiona dowiadując się o zdradzie męża z najbliższą jej kiedyś osobą - przyjaciółką z dzieciństwa. Jednak choroba zmienia priorytety. Nie czas teraz na wzajemne oskarżenia.
 Mateusz, muszę mu przyznać, staje wtedy na wysokości zadania. Zamyka ten krótki związek i trwa przy żonie, czasem dzień i noc.Wspiera, kocha, walczy o zdrowie Renaty i dba o dzieci, które tęsknią za matką nie do końca rozumiejąc co się dzieje.
Renatę i Mateusza bardzo wspierają jej rodzice i przyjaciółka Daria. Zajmują się wnukami, domem i próbują ogarniać cały ten chaos.
Kiedy chemia nie przynosi poprawy lekarze zaczynają leczenie eksperymentalne, które jednak nie działa jak trzeba i Renata z dnia na dzień gaśnie. Mimo wszystko stara się pozamykać swoje sprawy zanim jej zabraknie. Każdy pobyt w domu to czas dla dzieci. Dla nich jest gotowa na wszystko.Tylko zabrakło czasu...


Nie znając dotąd twórczości Agnieszki Lis ,książka dla mnie zaskakująca. Mimo iż całościowo smutna to nie brak w niej i zabawnych chwil. Autorka stworzyła bohaterkę we wszystkich dostępnych barwach.Szarość to kolor smutku,gdzie Renata zastanawia się jak pogodzić szpital z opieką nad dziećmi,rodziną.Pastele to chwile z bliskimi podczas spacerów, świat, kiedy Ona próbuje udawać silniejszą niż jest naprawdę.Kolory tęczy to dzieci,kiedy kochająca matka zabiera je na łyżwy, rower, kiedy brzmi ich śmiech. I czerń... czyli jej ostatnie chwile kiedy czuje że to już koniec...Renata potrafi się śmiać, współczuć bliskim osobom. Dba o przyjaciół. Myślę że polubiłabym ją znając osobiście.
Szczerze mówiąc nawet nie chcę sobie wyobrażać co czuła pisarka kiedy powstawała ta książka. Kiedy wczuwała się w osobę Renaty... Kiedy musiała napisać jak przekazać dzieciom że matka już nie wróci do domu.
Życie to taka karuzela. Nie da się z niej wysiąść kiedy jest nam źle.Ona wiruje dopóki oddychamy, wyzwala radość, strach ...
Osobiście książka uświadomiła mi że należy czerpać z życia pełnymi garściami.Celebrować nawet maleńkie chwile,bo nie wiadomo ile ich jeszcze przed nami. Przypomniała mi że należy dbać o siebie, badać się, nie lekceważyć niepokojących sygnałów. Choć tutaj to już sporo o tym wiem ;)) I najważniejsze ... cieszyć się z życia, otaczać miłością i bliskimi.
Agnieszko... dziękuję za tę książkę :)

                                                                 Cytaty

   "-Zawsze porównujecie pacjentów do samochodów?-Mateusz był zdenerwowany bardziej, niż chciał to przyznać.
  -Często - odpowiedziała pielęgniarka bez mrugnięcia okiem. - Bo o samochody pacjenci dbają i przeglądy robią co roku. A własne ciało traktują jak niezniszczalne perpetuum mobile. "

                                                                         ***
  "... chciałam cię o coś prosić.
    Joanna stała nad nią gotowa do wyjścia.
   - Chciałam cię prosić, abyś po mojej śmierci zajęła się moimi dziećmi.
   - Coś ty powiedziała? - Joanna usiadła nie wypuszczając torebki z rąk.
   - Leczenie nie działa... "


Wydawnictwo : Czwarta Strona
Ilość stron : 628
Daję : 8/8