poniedziałek, 18 września 2017

"Najlepszy powód, by żyć" Augusta Docher [PRZEDPREMIEROWO]



                                               "Najlepszy powód, by żyć"
                                     Autor : AUGUSTA DOCHER


Witajcie. Dzisiaj mam dylemat. Jak zrecenzować książkę, której czytanie zajęło mi raptem dwie godziny (łącznie)?! Jak opisać gęsią skórkę na rękach, włoski które stanęły dęba i wypieki na twarzy?
Nie,nie. Nie czytałam erotyku. Czytałam " Najlepszy powód, by żyć ".
Ale do rzeczy...
                                                                        ***
Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią.

Dominika budzi się po kilku dniach.
Wie, że to był wypadek, a ukochany ojciec wcale nie chciał jej zabić.
Teraz, kiedy on jest w więzieniu, ona leży w szpitalu i walczy o życie.
Chociaż właściwie, to inni walczą za nią, ponieważ ona się już poddała.
Ale to, co miało być końcem, okazuje się być początkiem…

Przewrotny los stawia na jej drodze ambitnego młodego lekarza, który dostrzega w niej coś więcej niż tylko pacjentkę. Gdy on będzie leczył jej ciało, jego brat Marcel, czarna owca szanowanej rodziny, spróbuje uleczyć jej duszę.
Tylko czy to jest w ogóle możliwe? Czy pęknięte serce potrafi jeszcze kochać?
I czy ktoś, kto ma tyle powodów, by się zabić, odnajdzie ten jeden, by żyć?






źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,94401,Najlepszy-powod-by-zyc
źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,94401,Najlepszy-powod-by-zyc

Augustę Docher znam i czytam nie od dziś. Mam za sobą wszystkie jej wydane powieści, a nawet więcej. Ale TA książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Tylu emocji podczas lektury, wspomnień (potem wyjaśnię) zaciśniętego gardła, a jednocześnie radości z czytanego tekstu ( ten humor Marcela jest boski!!!) nie doświadczyłam chyba jeszcze nigdy.
"Najlepszy powód, by żyć" pokaże Wam jak kruchy jest ludzki los. Jak ważna może się okazać jedna przypadkowa sekunda, jeden moment, jedna zmiana planów. Pokaże jak ważne jest oparcie w drugim człowieku i to coś co ciągnie za uszy kiedy człowiek przekracza granice własnej wytrzymałości.

Dominika to zwykła nastolatka, może ciut lepiej sytuowana, może ciut ładniejsza od tych przeciętnych,ma wspaniały dom zaprojektowany przez kochającego ojca, matkę, przyjaciół, chłopaka.Ale pewnego dnia przez zwykła zmianę planów przedwcześnie wraca do domu. Rodzice zajęci kłótnią nie zauważają jej powrotu, robi się ciemno, dziewczyna bierze kąpiel i wchodzi do salonu. To była najgorsza decyzja w jej życiu bo chwilę później z winy ojca, staje się płonącą pochodnią. 
W szpitalu trafia na cudowny personel. To takie Anioły które ratują ją przed bólem, obłędem, utratą sensu życia. To dla Dominiki bardzo ciężki czas. Jej życie to ból. Ból ciała, serca, tęsknota za ojcem który nie może jej odwiedzać.
Później, już w "innym życiu", w domu, poznaje młodego lekarza Tomasza. Chłopak chce od niej pomocy w pisaniu pracy naukowej. Daje jej też nadzieję... i wszystko się zmienia za sprawą Leśniewskiego. Tylko że ich jest dwóch, bo Nika poznaje młodszego brata Tomka, Marcela...Czy komuś z nich wreszcie zaufa? Czy blizny które pokrywają ponad 50 % jej ciała pokrywają też serce?


Augusta Docher w tej powieści doskonale pokazała rozterki człowieka który niewyobrażalnie cierpi. Chęć życia a jednocześnie ogromny strach przed nim. Pokazała że bez wsparcia innych nasze życie jest niewiele warte i brakuje nam wtedy motywacji. Pokazała że miłość nie patrzy tylko przez pryzmat piękna i doskonałości. Miłość każdy z nas odczuwa na swój własny sposób. Nie oceniamy innych przez ograniczenia czy tez zezowate oczy. Kochamy sercem.
Powieść "Najlepszy powód, by żyć" jest mi bardzo bliska gdyż znam temat poparzeń z własnych obserwacji w rodzinie. Zupełnie inna sytuacja, inna historia, ale ból, rozterki, walka o życie małej dziewczynki wyglądała zupełnie jak w książce. Później strach przed akceptacją rówieśników, obawy przed pierwszą randką, i nieodłączne długie rękawy które nosi do dziś. Mało tego, nawet imię jej wybranka to jedno z braci Leśniewskich :)Dlatego, ta historia jest dla mnie wręcz intymna.To powieść która wgryza się w serce i duszę. I przypomina że takich historii nie da się zapomnieć. Strasznie żałuję że ta osoba nie jest maniakiem książkowym :) Miałabym dla niej piękny prezent.
No i Tomek i Marcel. Ogień i woda... Jak myślicie który z żywiołów będzie dla Domi najważniejszy?

Dlatego też drogi Czytelniku, jestem pewna że tej historii prędko nie zapomnisz. Pamiętaj, warto zachwycać się każdą chwilą. Bo los każdego z nas może się zmienić w ułamku sekundy...
Może warto wreszcie zrobić listę Powodów by żyć? ;)

Cytat :

"Nie kocha się za to, czego brakuje, tylko za to, co jest. Kocham Domi jak wariat. Wszystko w niej kocham, każdą bliznę i plamę, bo to jest moja Syrenka."


Daję 8/8
Ilość stron Wersja recenzyjna : 361
Wydawnictwo : Znak Literanova
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova i autorce Augusta Docher.

niedziela, 3 września 2017

Krystyna Mirek i "Prawdziwa miłość"




                                        Cykl Saga Rodu Cantendorfów . Tom III
                                    "PRAWDZIWA MIŁOŚĆ"
                                            Autor: KRYSTYNA MIREK                                                                                        Wydawnictwo: EDIPRESSE KSIĄŻKI

Witajcie.
Korzystając z deszczowej, leniwej niedzieli napisałam dla Was kolejną recenzję.
Tym razem proponuję wycieczkę do XIX- wiecznej Anglii na spotkanie z rodem Cantendorfów .
Cykl SAGA RODU CANTENDORFÓW liczy sobie trzy tomy, a "Prawdziwa miłość" Krystyny Mirek to jej część finałowa.

                                                                      ***
Zamek Cantendorf długo skrywał w swoich murach mroczną tajemnicę. Strażniczka sekretu wyjawia go przed śmiercią hrabiemu Aleksandrowi. Jeśli dziedzic ujawni poznaną prawdę, straci wszystko: majątek, tytuł i zamek. Skoro ostatni świadek umiera, mógłby milczeć. Jaką decyzję podejmie?
Lady Isabelle Adler, kochanka hrabiego, wreszcie wygrała długoletnią wojnę. Jest o krok od ślubu z Aleksandrem. Czy ta przebiegła intrygantka, w której rękach spoczywa los dziecka, jedynej prawdziwie kochanej przez nią istoty, zdobędzie się na odważną decyzję? Czy uda jej się odnaleźć w sobie dawną dziewczynę z prostymi i czystymi marzeniami?
Wiedźma Alice wyrywa Kate z objęć śmierci. Czy dramatyczne przeżycia sprawią, że dziewczyna spojrzy na świat inaczej? Co w życiu jest naprawdę ważne? Czy na tej liście znajdzie się miłość do Aleksandra – mężczyzny z bogatą przeszłością – która nie daje o sobie zapomnieć?
W pustym zamku Cantendorf hula wiatr. Który z jego mieszkańców powróci w stare mury z nową nadzieją? Komu uda się złapać i zatrzymać szczęście?
Opowieść o sile kobiecych więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne.
(źródło opisu : Wydawnictwo Edipresse Książki)                                                                                                                                       ***

"Prawdziwa miłość" to trzeci i ostatni tom Sagi Rodu Cantendorfów, autorstwa Krystyny Mirek którą dotąd znaliśmy, jako autorkę książek współczesnych. Jednak saga ta nie odbiega stylem od innych jej powieści.
Przyznam się, że osobiście zaczęłam tę sagę od ostatniego tomu, i mimo iż wcześniej nie znałam wcześniejszych losów bohaterów, przeczytałam ją jednym tchem. Bardzo łatwo przeniosłam się w ten wręcz bajkowy świat, bo przecież księżniczki, wiedźmy z tym nam się kojarzą najbardziej, prawda? W "Prawdziwej miłości" poznajemy dalsze losy bohaterów sagi. Hrabia Aleksander który przez całe życie czuł się zagubiony w rodzinie Cantendorfów, odkrywa że nie jest tym, kim wmawiano mu że jest. Mało tego, odkrycie kto jest prawowitym dziedzicem, całkowicie dezorganizuje życie na zamku. Służba chodzi własnymi ścieżkami, planowany ślub Aleksandra z Isabelle nie dochodzi do skutku, gdyż ta nagle postanawia poświęcić swą miłość(nie,nie!nie do hrabiego!) do luksusu i ucieka do prawdziwego ojca jej dziecka. Wiedźma Alice za sprawą zaginięcia i późniejszej choroby gospodyni zamku, staje się stałą bywalczynią tej posiadłości co ma swój cel. A Kate? Gdzie w tym wszystkim jest miejsce tej nieszczęśliwej po zdradzie ukochanego dziewczyny, która nieomal umiera z rozpaczy? Co zrobi na wieść że Aleksander to porwane niegdyś dziecko, które nie ma praw do tytułu i majątku? Czy jest jeszcze szansa dla tych dwojga, po ucieczce i wyznaniu Isabell? Czy Aleksander odnajdzie swe korzenie, a miłość i szczęście wreszcie zagości w murach wydawałoby się, przeklętego zamczyska? Tego dowiecie się w trakcie lektury.



Książka, a właściwie saga (bo czytam pozostałe części!) to cała Krysia Mirek. Pełna rodzinnego ciepła, miłości, nadziei na lepsze jutro. W tej książce znajdziecie wszystkie emocje które towarzyszą dzisiejszym, współczesnym rodzinom. To książka z przesłaniem ponadczasowym, że kłamstwa zawsze wychodzą na jaw. Że nienawiść zostanie pokonana miłością. I że warto walczyć w imię własnego szczęścia. To powieść idealna dla współczesnych romanty(księżni)czek :)

Ulubiony cytat :

"Nie każdy musi pragnąć wielkości - westchnęła Amelia. W zwyczajnym świecie też jest wiele piękna, jeśli jest ono świadomym wyborem "

Daję : 7/8
Ilość stron : 331
Wydawnictwo : Edipresse Książki


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu :


poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Zapowiedź najnowszej książki, bestsellerowej autorki Magdaleny Witkiewicz "Ósmy cud świata"


                                     "Ósmy cud świata"
                              Autor : Magdalena Witkiewicz


Kochani.
Wielkimi krokami zbliża się dzień premiery "Ósmego cudu świata", czyli najnowszej książki Magdaleny Witkiewicz, ja już nie mogę się doczekać.
Magda od pierwszej książki skradła moje serce . Osobiście mam przeczytane wszystkie!I wszystkie polecam!

                                                                         ***
Kim jest Magda? To żona, matka, córka, pisarka i przyjaciółka jakich mało!Fantastyczna, ciepła osoba której nie da się nie lubić. To osoba której fanpage skupia już kilka tysięcy wiernych czytelników. A oficjalnie, brzmi to następująco ;)
Magdalena Witkiewicz ( znajdziecie ją np. tutaj➽ Magdalena Witkiewicz , Magdalena Witkiewicz- Official )bestsellerowa polska autorka, absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego i studiów MBA. Z zawodu analityk marketingowy, specjalista od modeli ekonometrycznych, z pasji pisarka. Uwielbiana przez kobiety, od lat wzrusza i motywuje swoje czytelniczki, nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Jej książki czytają Wietnamki, Litwinki i Amerykanki. W swych powieściach porusza trudne tematy samotności, poszukiwania sensu życia, dokonywania często niełatwych wyborów, miłości. Nazywana specjalistką od szczęśliwych zakończeń, opowiada o poważnych sprawach w lekkim, a czasami nawet w bardzo lekkim stylu. Dla dzieci i dla dorosłych. A czasami tylko dla dorosłych.
Jej najnowsza powieść będzie miała premierę 13 września 2017 roku, a już w tej chwili bije rekordy popularności w rankingach przedsprzedaży.
                                                                       ***
A o czym jest książka? Poniżej macie przedsmak lektury ;)


 Bohaterka powieści Anna - singielka, odnosi sukcesy, żyje wygodnie i bez zobowiązań, ale cały czas nie czuje się spełniona. Wszystko zmienia się, gdy pod wpływem towarzyszących jej emocji postanawia wyjechać do Wietnamu. To co tam ją spotka już na zawsze pozostawi ślad. Czy jej decyzje mogą zaważyć na losach innych ludzi? Czy szczęście, którym się cieszy rozsypie się nagle jak domek z kart? Anna przeżywa wietnamską przygodę i odkrywa swój własny ósmy cud świata.

Książka zostaje wydana nakładem Wydawnictwa Filia



środa, 23 sierpnia 2017

Polecajki Wrzesień czyli muszę to mieć :)

Hej :)
Ja znowu przychodzę wodzić na pokuszenie nowościami, od których powoli dostaję oczopląsu.
Tak tak, jesień to czas, kiedy książkoholik ma ciężkie życie, i bardzo cienki portfel ;)
Zatem zaczynamy!

Tym razem nr.1 Dla mojej ukochanej Magdaleny Witkiewicz i "Ósmy cud świata"
Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?
Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.
Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie.
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.
(tekst okładka książki)

|Nr. 2 Kolejna z moich ulubienic czyli Augusta Docher i "Najlepszy powód, by żyć".
Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią.
Dominika budzi się po kilku dniach.
Wie, że to był wypadek, a ukochany ojciec wcale nie chciał jej zabić.
Teraz, kiedy on jest w więzieniu, ona leży w szpitalu i walczy o życie.
Chociaż właściwie, to inni walczą za nią, ponieważ ona się już poddała.
Ale to, co miało być końcem, okazuje się być początkiem…
Przewrotny los stawia na jej drodze ambitnego młodego lekarza, który dostrzega w niej coś więcej niż tylko pacjentkę. Gdy on będzie leczył jej ciało, jego brat Marcel, czarna owca szanowanej rodziny, spróbuje uleczyć jej duszę.
Tylko czy to jest w ogóle możliwe? Czy pęknięte serce potrafi jeszcze kochać?
I czy ktoś, kto ma tyle powodów, by się zabić, odnajdzie ten jeden, by żyć?
(Tekst z okładki książki)
Nr. 3 I niezrównana Natasza Socha z książką "Apteka marzeń".
Człowiekowi wydaje się, że jest odporny na śmierć. Że jest objęty ochroną, chociaż inni przecież umierają. Pędzimy samochodami, skaczemy ze spadochronami, balansujemy na granicy życia, a jednak nigdy nic złego się nie dzieje. Nie patrzymy na śmierć z pokorą, bo przecież nas samych ona nie dotyczy.
Człowiek staje się dorosły nie wtedy, gdy ubrania robią się dla niego za ciasne, ale gdy wyrasta z własnego egoizmu.
Ola i Karolina poznają się w nietypowym miejscu, w nietypowej sytuacji. Dzieli je dziesięć lat różnicy, co w przypadku dziecka i nastolatki jest przepaścią. Znajdują jednak wspólny język i pokazują, że nawet w najgorszych okolicznościach można myśleć o innych. Ola istnieje naprawdę, postać Karoliny łączy w sobie doświadczenia wielu nastolatek, którym życie podstawiło nogę.
Ta historia ma dwa zakończenia – dobre i gorsze, bo tak działa prawo równowagi w przyrodzie.
To opowieść o skrajnych emocjach, potędze matczynej miłości, sile, jaką daje rodzina. O wielkiej aptece z marzeniami, które można dostać bez recepty. I o zwyczajnych, lecz niezwykłych bohaterach, którzy mierzą się z nieustępliwym pytaniem: kto ukradł im zwyczajne życie?
(Tekst z okładki książki)


Nr. 4 I Agata Czykierda- Grabowska z wyczekiwaną "Pod skórą". Dostępna już i wyłącznie! na nieprzeczytane.pl


Oskar wraca do domu po kilku latach nieobecności. Remont rodzinnego domu łączy z pracą w lokalnym klubie. To właśnie tam jego wzrok przykuwa dziewczyna wyłaniająca się z mgły.
Ada spędza wakacje, oddając się swojej największej pasji. Prowadzi zajęcia taneczne, a wieczorami wraz ze znajomymi imprezuje w największym klubie w mieście. Pojawienie się Oskara wywraca jej życie do góry nogami.
Tragedia podzieliła ich dawno temu. Nie da się o niej zapomnieć, jak nie da się zapomnieć o cierniu tkwiącym głęboko pod skórą. Czy można wybaczyć zdradę? Czy w obliczu tego, kim byli i kim się stali, zapomną o nienawiści i ponownie sobie zaufają?

(Tekst z okładki książki)
Nr. 5 Tutaj dla mnie mała nowość. Marta Obuch i "Metoda na wnuczkę" .Właśnie przeczytałam "Łopatą do serca" i koniecznie muszę kontynuować przygodę z tą autorką.
Adam Gryziewicz spotyka kobietę swych marzeń, ale zostaje przez nią źle zrozumiany i nagle z dentysty musi przeistoczyć się w romantycznego artystę malarza. Sprawa jest trudna, ponieważ powinien dysponować pracownią, na dodatek zobowiązał się przecież do wykonania portretu, choć nie potrafi rysować.
Jego wybranka, Ewa, to bystra osóbka, która również ma mnóstwo na głowie. Musi odnaleźć złodzieja zaginionego obrazu, uchronić brata przed zawarciem małżeństwa z pewną zołzą, wyswatać nieśmiałą przyjaciółkę i zrobić z niej zmysłową femme fatale, a przede wszystkim chce dać pstryczka w nos zapatrzonemu w siebie pseudoartyście.
Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, kiedy zza grobu odzywa się prababcia Matylda…
(Tekst z okładki książki)


Nr. 6 I Aleksander Rogoziński z kolejną perełką "Lustereczko, powiedz przecie".
Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...
"Lustereczko, powiedz przecie" to drugi tom przygód Róży Krull i dwójki jej przyjaciół, a zarazem współpracowników – menadżerki Betty i PR-owca Pepe. Tym razem w rozwiązaniu zagadki kryminalnej pomaga im też sam Mister Polski, Rafał Maślak. W przygotowaniu kolejne tomy!
(Tekst z okładki książki)


Nr. 7 . Pod tym numerem kryje się debiut, jednej z grupowych koleżanek z "Magicznego Miejsca Magdaleny Witkiewicz" Anny Krzyczkowskiej i jej "Niczemu winne".
Szczęście nie zawsze można urodzić. Bywa, że trzeba je pochować.
Laura od lat jest mężatką. Na pozór spełniona i szczęśliwa, z dnia na dzień coraz silniej odczuwa emocjonalną pustkę. Wydaje się jej, że wszystkie prawdziwe uczucia zatrzasnęła wiekiem białej trumny niewielkich rozmiarów. Mimo to uśmiecha się i zawodowo doradza innym, jak się podnieść po upadku.
Strata, rozczarowanie, bolesne wejście w dorosłość, wulkan miłości, namiętności, nadziei i walki ulokowane w krainie smutku, którą należy ukryć przed światem. Jak się w tym odnaleźć?
(Tekst z okładki książki)|Oczywiście, mogłabym tak wymieniać bez końca. Ale pozostanę przy tych siedmiu typach, które po prostu bardzo chcę przeczytać. Znajdę tu wszystko. I szczyptę romantyzmu, humoru, nostalgii, plus zagadkę kryminalną i chwilę zastanowienia nad tym co najważniejsze.
A Ty, drogi czytelniku, masz już swoje jesienne typy? ;)

wtorek, 22 sierpnia 2017

Elżbieta Rodzeń "Przyszłość ma twoje imię"

                                                                                              
                                


                            
                                 "Przyszłość ma twoje imię"
                                                                        Autor: Elżbieta Rodzeń
  
Cześć :)
Dziś chcę was zachęcić, do przeczytania książki jednej z moich ulubionych polskich autorek, Elżbiety Rodzeń, pod tytułem "Przyszłość ma twoje imię". Powieść ta, to już 4 książka którą może pochwalić się autorka. I daję wam słowo, kolejna którą ja zapamiętam na długo.

                                                        ***

Blanka właśnie wyprowadziła się od rodziców, zaczyna studia i pracę. Wciąż zmaga się z jednym wydarzeniem z przeszłości – kilka lat wcześniej padła ofiarą napadu i do dziś słabo radzi sobie z jego skutkami. Teraz szuka spokoju i zapomnienia. Poznanie Mateusza wprowadza zamieszanie w jej życie. Dziewczyna czuje się niezręcznie z powodu jego przeszłości, gdyż okazuje się, że spał on niemal z każdą dziewczyną z ich wspólnej pracy.

Mateusz nie miał łatwego życia. Odkąd skończył piętnaście lat, musiał nieustannie walczyć o siebie, o swojego brata, o przetrwanie. Teraz ciężko pracuje, aby zasłużyć sobie na zaufanie Blanki. Czy zaskakujące fakty z ich życia pozwolą im spojrzeć z nadzieją w przyszłość?

(tekst z okładki książki)
                                                                                     ***


Ona i On. Oboje z bagażem trudnych doświadczeń, próbują normalnie funkcjonować.
Ona to Blanka, dziewczyna z dobrego, zamożnego domu. Przypadek sprawił że przeżyła dramatyczne chwile które wpływają na jej dalsze życie i obecne wybory.
On, to Mateusz. Młody mężczyzna który wbrew metryce musiał bardzo wcześnie stać się "dorosłym". Chłopak o ogromnym sercu, gotów na największe poświęcenia dla najbliższych jemu sercu. Z drugiej strony, rogata dusza skacząca z kwiatka na kwiatek unikająca związków. Chłopak któremu kilka minut, w przeszłości odebrało radość na długie lata.
Oboje mający wspaniałe pasje które na obecny moment ciężko im kontynuować. Los sprawia że zostają sąsiadami, a ich teraźniejszość zaczyna się przeplatać.
A jeśli okaże się że nie tylko teraźniejszość ich łączy?
Czy można dramat przekuć w najpiękniejsze chwile życia? Co tak naprawdę łączy Blankę i Mateusza ? ...

Kiedy tylko dowiedziałam się że Elżbieta Rodzeń wydaje kolejną książkę, oczywistą oczywistością było, że będę ją mieć na swojej półce. I chwilowo miałam ją nawet zdublowaną :) Jeden egzemplarz to książka od Wydawnictwa Zysk i S-ka, a drugi w międzyczasie dostałam w prezencie( i posłałam go dalej w rozdawajce urodzinowej bloga).
Autorka pisze wyjątkowo. Jej książki są pełne niesamowitych historii przepełnionych  emocjami. Osoby które przedstawia w powieściach są nieszablonowe. Każda z nich ma swoją historię która zostaje w czytelniku na długo. Daje do myślenia, wręcz uczy jak należy
postępować w życiu. Nie inaczej jest z "Przyszłość ma twoje imię". Dwoje bohaterów, dostaje tak skomplikowane życiorysy, że aż bałam się, co też stanie się na kolejnych kartach. Kibicowałam im od początku. Czasem aż gryzłam paznokcie przy kulminacyjnych momentach. Lubię takie postaci, pozornie takie zwyczajne, uporządkowane,ot zwyczajne. Nie szukające przygód.(No ok., może tak troszeczkę ;) )I nagle coś zaczyna się dziać... Ta niepewność czytelnika, czy miłość do drugiej osoby potrafi pokonać aż takie przeszkody?!
Autorka doskonale skonstruowała postać Mateusza. Przynajmniej on najbardziej mnie ujął ;) Pokazała nam, że człowiek który ma cele, marzenia i bardzo chce je osiągnąć, spełnić, ciężką pracą może osiągnąć wszystko. Aczkolwiek złościł mnie on swoją upartością, co do osób próbujących mu ułatwić życie i podających pomocną dłoń.
Bardzo podobało mi się rozwinięcie w książce pasji bohaterów. Pokazanie z szerszej perspektywy blasków i cieni tychże zainteresowań. A już wątek psychologiczny jest dopełnieniem tej historii.
Czytając, naprawdę sama zastanawiałam się jak mogła by wyglądać moja przyszłość gdybym nie dokonała swoich wyborów. Bo przecież, otrzymujemy od losu coś w rodzaju pudełka do gry w Scrablle. Ot, woreczek z garścią liter. I te litery losujemy nie wiedząc co z nich wyniknie. Czasem po ułożeniu widzimy że można było ułożyć coś inaczej. A czasem... los daje nam szansę. I ta biała kartka naszej przyszłości zaczyna nabierać kolorów, kształtów, niespodziewanych sytuacji, imion... Moja przyszłość ma już swoje imię. A Twoja, drogi czytelniku ? :)

                                                                        Cytat
     

                                                "Pamiętaj o tym, co najważniejsze.
                                                 Zacznij od nowa.
                                                 Twoja przyszłość jest biała jak śnieg."


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka oraz autorce Elżbiecie Rodzeń.




Daję: 7/8
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 544

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

"Wojowniczka" Natasha Lucas

                                                      "Wojowniczka"
                                      Autor: Natasha Lucas


Witajcie.
Tym razem zapraszam do zupełnie innego świata. "Wojowniczka" to książka z rodzaju paranormal romance/fantasy/fantastyka. To powieść, w której zderzają się dwa światy, świat Ludzi i świat Rasy.
Główni bohaterowie, których osobiście polubiłam od razu , to Serena i Jace.
Ona, młoda, ładna dziewczyna skrzywdzona przez okrutny los, opuszczona przez rodzinę (dopiero pochowała matkę) żyje w zakładzie karnym dla najbardziej niebezpiecznych kobiet na Nowej Ziemi. To nie jest zwyczajny zakład, to świetny biznes dla Naczelnika który "sprzedaje" usługi więźniarek wszystkim chętnym, odwiedzającym ten przybytek.
Serena, jako dziewica ma właśnie zostać sprzedana temu, kto zaoferuje najwyższą cenę. Dziewczyna wbrew logice nie godzi się na to, i postanawia zaufać, i oddać się mężczyźnie którego spotyka w lokalu. On, to jeden z przedstawicieli Rasy. Ogromny, przystojny i fascynujący. Od samego początku rodzi się między nimi coś, co trudno nazwać. Jace, bo to właśnie on, zafascynowany dziewczyną stawia Naczelnikowi ultimatum i zabiera Serenę do swojego świata. A tam rodzi się między nimi namiętność o której przeciętny człowiek może tylko śnić ;)

Książka, to debiut Natashy Lucas. Moim zdaniem bardzo udany, i inny od tych które do tej pory pokochałam. Natasha sprawiła że na pewno będę sięgać po tego typu powieści, a już na pewno sięgnę po kolejną część jej serii. Swoją drogą, ja to chyba mam jakąś słabość do debiutantów ;)
Przyznam szczerze, że w trakcie rozmowy z autorką, przed otrzymaniem pliku do recenzji, ta zaskoczyła mnie pytaniem o ulubionych autorów serii książek typu paranormal romance. Od razu odpowiedziałam szczerze, że nie mam takich, bo dotąd nie czytałam takich powieści jakoś namiętnie. Owszem, znam trochę fantasy ale nie na tyle by rzucać nazwiskami z rękawa. Ale jestem otwarta na literaturę i chętnie zobaczę co ma do zaoferowania czytelnikowi. Na szczęście Natasha okazała odrobinę wyrozumiałości i zaufania, przesyłając mi swoją książkę, za co dziękuję, bo jej powieść jest bardzo wciągająca!
Ostrzegam. To nie jest książka dla grzecznych dziewczynek. Dużo pikanterii, mocnych scen pełnych erotyzmu, ale... co mnie zaskoczyło fragmenty te nie były nużące, rozciągane na siłę, nie drażniły przy czytaniu. A dlaczego zaskoczyło?Ponieważ ostatnio omijam łukiem takie lektury ze względu na powielane schematy typu łóżko, podłoga, blat kuchenny i tak przez pół książki. No ludzie... Ileż to można o tym czytać? W "Wojowniczce" nie brak też przemocy, w końcu Rasa to groźni osobnicy. A wszystko to przełamane idealną porcją świetnego dowcipu.Trochę zabrakło mi szerszego obrazu życia Rasy, takiego codziennego. Co sprawia że są tacy a nie inni.Ale... myślę że to ma sens. Przecież to dopiero pierwszy tom serii. Nie można odkrywać od razu wszystkich kart :)
Autorka bardzo interesująco przedstawiła sylwetki współbratymców Jace'a. Zrobiła to tak wiarygodnie, że byłam w stanie uwierzyć że Oni istnieją naprawdę. Że gdzieś tam jest też Druga Strefa i inny świat. Pokazała, że jedno spojrzenie może wszystko zmienić, że przeznaczenie potrafi wywrócić wszystkie plany. Ale czy na gorsze? ;) Przekonajcie się sami.
Polecam!

Ulubiony cytat:

                 
                                                                  ***
"To przeznaczenie. Wiedza, że tylko ta jedna, właściwa osoba dopełni cię i będzie twoim towarzyszem, przyjacielem, kochankiem. Całym światem. Będziesz dzielił z nią smutek, a każda radość będzie podwójna. Umrzesz, by ją ochronić. Do końca życia będzie tą jedyną. "


Daję: 7/8
Ilość stron: 222 (e-book)
Wydawnictwo : Na chwilę obecną brak wersji papierowej.

Za możliwość przeczytania dziękuję autorce- Natashy Lucas

sobota, 12 sierpnia 2017

"Dance,sing,love.Miłosny układ" Layla Wheldon (Sandra Sotomska)


Kochani.
Dziś znów mam dla Was coś oszałamiającego.
Lekturę która porywa muzyką, tańcem i dość skomplikowaną historią miłosną.

Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.
(tekst z okładki książki)

Główni bohaterowie powieści to Livia Innocenti i James Sheridan. Livia to zwyczajna, młoda dziewczyna, z niezwykłą pasją i talentem. Z wykształcenia tancerka, a taniec to jej praca, miłość, i w sumie całe życie. Współpracuje przy teledyskach gwiazd światowej sławy. Z chwilą kiedy podczas kolejnego kontraktu poznaje nieznośnego, egoistycznego gwiazdora muzyki pop Jamesa Sheridana, jej życie zaczyna się nieźle komplikować.
Wszystko zaczyna się od oprowadzania chłopaka po Rzymie, do czego właściwie zostaje zmuszona. To wtedy dziewczyna poznaje jego prawdziwe oblicze. Chłopak jest dla niej bardzo nieprzyjemny, wręcz chamski i arogancki. Z jednej strony ją odstręcza, a z drugiej, co najbardziej ją zaskakuje, niewytłumaczalnie - przyciąga. A to zwiastuje dla Livii kłopoty. Czy euforia, motylki w brzuchu, fantastyczny sex i czułość to już miłość? A jeśli jedna osoba inaczej widzi związek, czy ten ma szansę przetrwać?
Jeśli chcecie się dowiedzieć co oprócz sceny i muzyki łączy tych dwoje młodych, niezależnych ludzi zapraszam do lektury. Do świata gorących rytmów, mocnych brzmień i fantastycznych osób  otaczających głównych bohaterów.

Na książkę "Dance, sing, love. Miłosny układ" trafiłam dzięki zaprzyjaźnionemu blogowi "My fair book world". U Eweliny na fanpage dowiedziałam się, że poszukiwani są recenzenci. Przeczytałam opis z okładki i stwierdziłam że to może być dobry tekst! I wiecie co, nie pomyliłam się, ani troszeczkę. Książka jest zaskakująca. Chwilami mocna, pełna ostrych słów, erotyki. Ale nie było to dla mnie ani trochę drażniące! A z drugiej strony mamy tam emocje, marzenia młodych ludzi, pierwsze randki, mnóstwo muzyki, tańca i przyjaźni.Wspaniale ukazanej przyjaźni! Jak dla mnie złożyło się to wszystko w niesamowicie wciągającą całość.
Zaskakujące dla mnie było to, że książkę napisała (czego się nie spodziewałam patrząc na okładkę),  Polka :) Młoda, bo zaledwie 23 letnia dziewczyna, Sandra Sotomska. Potrafiła ona wlać w swoją debiutancką powieść (która wcześniej na Wattpadzie miała 2.5 miliona! odsłon) tyle pięknych uczuć, a jednocześnie tyle samo bólu. A uczucia w Układzie miłości mają niesłychaną paletę barw. Czytając tę książkę czytelnik widzi tę paletę. Od delikatnego różu jako zalążka uczucia przywiązania,nadziei,  po czerwień namiętności, do szarości przypisanej zawieszeniu,niepewności, aż po czerń otaczającą rozpacz, smutek. Widzimy że nie ma dwóch takich samych związków. Każdy człowiek ma swoją własną definicję szczęścia, sam je buduje. I czasem jednym nieudolnym ruchem burzy.
To w mojej ocenie bardzo dobry debiut. Nie ma w tej książce miejsca na nudę, jest mnóstwo napięcia, zaskoczeń, humoru. Po prostu "czuje " się bohaterów. Przyznaję, czytałam wcześniej wrzucane recenzje, i bardzo zaskakiwało mnie oburzenie autorów postów na " nadużywanie przekleństw i alkoholu w tej książce". Owszem, nie brak tego w powieści, ale chwila... Jak na mój rozum, po pierwsze-to powieść. Fikcja literacka. Autorka tak po prostu widzi swoich bohaterów i tyle. A po drugie, tak się zastanawiałam, czy gwiazdy muzyki pop, rock... i cała ta światowa otoczka zespołów, piją wyłącznie herbatki, ew. colę? A szampana tylko po koncertach? Zamiast przekleństw mówią do siebie poetyckim wierszykiem? Nie sądzę :) Aczkolwiek, każdy ma prawo do swojej opinii :)Tym bardziej że samo zakończenie to dopiero majstersztyk! Tak się nie robi czytelnikowi Sandro ;) Polecam i sama już czekam na kontynuację!

Na zakończenie cytat ;)
                                    
                                                                 ***

"Osunęłam się na ziemię i zwinęłam w kłębek, szlochając przeraźliwie.
Wyznałam mu miłość, a on nie powiedział nic.
Nic.
Moje wcześniej złamane serce roztrzaskało się na jeszcze drobniejsze kawałeczki"


                                                                ***
Daję: 7/8
Ilość stron: 525
Wydawnictwo: EditioRed


Za możliwość przeczytania, dziękuję Wydawnictwu EditioRed