środa, 19 kwietnia 2017

Tak jak miłość nie zna granic, tak góra nie zawsze okazuje się szczytem...


Dziś proponuję nieco inną lekturę, ponieważ bardzo lubię różnorodność w czytaniu.A czasy II wojny w powieści to jeden z moich ulubionych gatunków.




                                                    "Pokochałam wroga"
                                                  Autor : Mirosława Kareta


            To był związek nie do pomyślenia.Dla otoczenia,dla rodziny i dla samej Jadwigi.Podczas wojny nawet szlachetny człowiek ubrany w niewłaściwy mundur- zawsze będzie śmiertelnym wrogiem.Zwłaszcza gdy rywalem do serca kobiety jest członek ruchu oporu...

Kilkadziesiąt lat później tajemnicze słowa matki wypowiedziane na łożu śmierci i odnaleziony osobisty pamiętnik z wojennych lat naprowadzą Maksymiliana na trop mrocznej rodzinnej tajemnicy i zarazem narodowego tabu.Szanowany krakowski lekarz szybko przekona się, że są osoby, które zrobią wszystko, by uniemożliwić mu poznanie prawdy.

(tekst z okładki Wydawnictwo WAM)


Piękna,pełna niezwykłych historii i emocji powieść tocząca się jednocześnie w dwóch przestrzeniach czasowych, II wojny światowej i latach 90-tych.
Główna postać tej książki to Jadwiga autorka pamiętnika w którym opisała swe wojenne losy i wybory.
Młoda dziewczyna zostaje zaczepiona na ulicy przez niemieckiego żołnierza, co jak się okazuje ratuje jej wtedy życie.
Tak jak większość Polaków z pogardą traktuje Maxa Bayera.Niemiec,kaleka poruszający się o kulach,to na pewno nie zwiastuje nic dobrego.Kiedy mężczyzna wprowadza się do ich mieszkania Isia próbuje być obojętna, jednak zachowanie mężczyzny,troska o lokatorów,pomoc w pozyskiwaniu żywności powoli roztapia jej serce.
 Związek między Isią a Maxem nie jest akceptowany przez otoczenie a nawet bliskich.A sam Max ledwie akceptuje siebie... Jaki z niego mężczyzna, skoro po zachorowaniu w dzieciństwie na polio już na zawsze jest kaleką który w tych ciężkich czasach, pełnych strachu,przemocy,egzekucji z byle powodu a nawet bez niego, nie potrafi obronić ukochanej kobiety przed zwykłym złodziejaszkiem?
Wszystkie te zmagania kobieta opisuje latami w pamiętniku o którym mówi synowi na łożu śmierci.
Maksymilian Petrycy postanawia dowiedzieć się więcej o historii którą zostawiła matka i rusza w podróż do Monachium.Czy uda mu się wyjaśnić wszystkie tajemnice matki?

Autorka niesamowicie realistycznie przedstawia czytelnikowi tamte czasy.Pokazuje wady nie tylko hitlerowskich najeźdźców ale i Polaków. Uzmysławia nam że nie można wrzucać wszystkich ludzi do jednego worka z napisem TEN ZŁY., TEN DOBRY.
Co więcej pokazuje że i w ukochanym kraju Hitlera byli też jego wrogowie i przeciwnicy.A w Polsce nie każdemu można było ufać.

Jeśli lubicie lektury z historią w tle, zachęcam bardzo do przeczytania tej powieści.Ja już planuję zakup kolejnego tomu, by poznać dalsze losy rodu Petrycych.

Daję 7/8
Ilość stron - 433
Wydawnictwo WAM


Druga z książek o którą chcę teraz przedstawić to :

                                       "Chłopiec na szczycie góry"
                                                     Autor:  John Boyne


Kiedy mały Pierrot zostaje sierotą,zmuszony jest opuścić rodzinny dom w Paryżu i rozpocząć nowe życie ze swoją ciotka Beatrix - służącą w zamożnej austriackiej rodzinie.Jest rok 1935, a druga wojna światowa zbliża się wielkimi krokami.Miejsce do którego trafi chłopiec, nie jest zwykłym domem.To Berghof, rezydencja Adolfa Hitlera.

Pierrot szybko zostaje wzięty pod skrzydła Hitlera i wrzucony do coraz bardziej niebezpiecznego nowego świata: świata terroru,tajemnic i zdrady,z którego nigdy nie będzie w stanie uciec...


(tekst z okładki Wydawnictwo Replika)


Książka która zaskoczyła mnie totalnie. Spodziewałam się że będzie to coś w podobieństwie "Chłopca w pasiastej piżamie" (tego samego autora). Czyli mały chłopiec, nieświadom zagrożeń, pozostaje tym dobrym,niewinnym dzieckiem...
A tutaj... szok!
Mały Pierrot ,chłopiec jakich w Paryżu wielu.Ma kochającą matkę, ojca, najlepszego przyjaciela ukochanego psa i w miarę udane dzieciństwo.Kiedy traci wpierw ojca, ofiarę poprzedniej wojny który nie radzi sobie z przeszłością i wspomnieniami,a potem matkę, zmuszony jest zamieszkać w sierocińcu. Bardzo przeżywa rozstanie z najlepszym przyjacielem, głuchoniemym  chłopcem pochodzenia żydowskiego o imieniu Anszel.
W sierocińcu nie spędza dużo czasu. Odnajduje go nigdy nie poznana dotąd siostra ojca, ciotka Beatrix. Pierrot zamieszkuje w pięknym domu na szczycie góry gdzie jego opiekunka jest gospodynią. A pewnego dnia poznaje właściciela który okazuje się być samym Adolfem Hitlerem.
Z zamieszkaniem w Berghof Pierrot traci powoli swoją tożsamość. Musi się wyrzec Anszela - przecież to Żyd! Zmienić imię na Pieter, ukrywać że jest Francuzem . A co gorsze Pierrot ulega pełnej fascynacji Hitlerem i jego władzą. A wtedy robi się coraz mroczniej dla otoczenia małego chłopca...

Autor w swej powieści pokazuje nam jak łatwo zawładnąć umysłem dziecka. Pokazuje jak tragicznym w skutkach było spotkanie Pierrota z Hitlerem.Widzimy jak niedaleka jest droga od miłości do nienawiści i co robi z człowiekiem w każdy wieku poczucie władzy. Powieść niby prosta w przesłaniu ale pełna niepokoju, strachu i bólu.

To że udaje nam się wejść na szczyt góry nie oznacza że już zdobyliśmy świat...Bardzo szybko możemy zostać z tej góry strąceni...

Gorąco polecam !

Daję 8/8
Ilość stron 272
Wydawnictwo Replika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz